data:post.title

W pogoni za SLOW

środa, 17 maja 2017 13 komentarzy
Z perspektywy czasu widzę, że przeprowadzka mojej rodziny na wieś była klasyczną ucieczką przed hałasem i  męczącym "dupościskiem". Magiczne słowa - slow life - miały załatwić wszystko. Wolność w działaniu, swobodę w byciu i kontakt z szeroko pojętą naturą. Byle wolniej, ze smakiem, treściwie i sensownie. Iście sielsko anielsko. 







Do pierwszej zimy. 



Śnieg po pas, a po drewno daleko. W starym domu, stare deski. W nich dziury, jak groty skalne. I ten gryzoni pisk. Sufitowym wyścigom mysich czempionów nie było końca. Szkoda, że nasz miastowy kot dał drapaka w siną dal. Do dziś mam wyrzuty sumienia, że straumatyzowałam to cudowne zwierzę. A mógł być nadmyśliwym :-) Fajnie było, ech...
Od tego czasu minęło 7 lat. Nie rozumiem tylko, dlaczego tak szybko? Miało być slow, a było fast and furious
Dzieci, dom, zwierzęta, pracownia - młynek totalny. Gdzie to spowolnienie, którego oczekiwałam?
Zrozumiałam jednak, że z owczego pędu możemy wyrwać się zawsze i wszędzie.
Wystarczą chwile, momenty.
Zebrane, potrafią ujarzmić czas:-)





 
 itd...

Opowiedzcie, jak Wy spowalniacie. Co dla Was znaczy slow life?

13 komentarzy

  1. Dla mnie to cieszenie się z drobiazgów, obserwowanie z dzoeckiem świata i spędzanie czasu z najbliższymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. wieś to idealne miejsce gdzie można odpocząć od miejskiego hałasu i ciągłego biegu, moi rodzice mają domek na wsi i za każdym razem kiedy tam wracam odpoczywam i zbieram siły na powrót do życia w wielkim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sam tytuł brzmi dla mnie jak oksymoron. skoro slow to i żadnej pogoni nie może być miejsca. ludziom z miasta wydaje się, że zabita dechami wieś to taki synonim spokoju. tymczasem trzeba w piecu napalić, dach załatać, do sklepu 10 kilometrów się wybrać, może krowę wydoić. też nie ma czasu.

    myślę, że to slow i spokój musimy znaleźć w samym sobie. w swoim wnętrzu. sama zmiana otoczenia, bez zmiany postrzegania, nic nam nie da. będziemy tylko tak gonić za slow i to wcale slow nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak. Slow life przez to, że jest odmieniany w mediach przez przypadki może budować mylny przekaz. Ludzie wpadają w pułapkę. Zmieniają swoje życie o 180 stopni, rzucają stanowiska w bankach czy innych korporacjach, uciekają na sielską wieś i pierwszy szok. Trzeba się brudzić. Itd. Sama prawie wpadłam w tę pułapkę. Uratowało mnie dzieciństwo, które spędziłam na typowo rolniczej wsi. Wiedziałam jak to jest:-) Cieszę się, że w moim przypadku obcowanie z naturą, rodzaj osamotnienia i akceptacja stylu życia poszły w parze z harmonią wewnętrzną. A przecież nie musiało tak być :-)

      Usuń
  4. Ja mieszkam na wsi ale nie potrafię się tu odnaleźć, ciągnie mnie do miasta, lubię życie w biegu i ta adrenalinę i presję.Chyba jeszcze nie potrzebuje tego spokoju 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten spokój nijak nie łączy się ze wsią. U mnie ciągle brakuje czasu, presja zawodowa i związana z dziećmi jest bardzo wysoka. Marzę o tym, by wyjechać ( na wieś :-)) i odpocząć. Wieś to wyzwanie, nie ma atrakcji, a adrenalinę podnosi zmaganie się z oporną czasem naturą. 8 miesięcy jazdy i 4 miesiące zachwytów.

      Usuń
  5. Ja też szukam swojego slow w środku 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że tylko ja tak mam, że jak postanawiam zwolnić, to czas przyspiesza :) Żeby się wyciszyć, odcinam się od internetu, pracuję w ogródku, idę z M. i H. na spacer nad morze. Wracam spokojniejsza i pewna, że jednak lubię moje życie w mieście :) Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie to umiejętność odpuszczania, gdy czuję, że nadmiar zadań zaczyna mnie przytłaczać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh... czytam Twój artykuł, siedząc w pokoju, a tym samym słuchając dobiegającego mnie gwaru ulicznego. Na samą myśl o przynajmniej kilku godzinach spędzonych na wsi uśmiech maluje się na mojej twarzy.
    Slow life to dla mnie to chwile z bliskimi, to śniadanie zjedzone bez pośpiechu i kontakt z naturą. To celebrowanie każdego momentu, który dzieje się Tiu i Teraz. ;)
    Życzę udanej soboty ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba w takim razie slow zupełnie nie jest powiązane z miejscem w jakim żyjemy, ale raczej z naszą osobowością i postrzeganiem świata :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trudno zwolnić, ale na pewno bardzo warto. Chociażby dla takiego uzmysłowienia sobie że nic nie muszę, chociaż przez chwilę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń